Archiwum dnia: maj 15th, 2008

Stało się! Minęła jedna jedenastka, żeby druga mogła zaistnieć. Już nigdy więcej nie będziemy mogli powiedzieć “tak, ta nowa płyta kogośtam jest całkiem niezła, ale z zachwytami poczekam na trzeci album Portishead”. Święta trójca trip-hopu wreszcie przemówiła.

Przepraszam za powyższy tekst, ale po jedenastu latach wytężonego czekania, trudno uniknąć pół-religijnego podejścia. Zwłaszcza w przypadku zespołu, który jeszcze “za życia” czczony był jak bóstwo, chociaż trudno mówić o ogromnych rzeszach “wyznawców”. Czytaj więcej »