Kolejna bezsenna noc. Kolejne godziny męczarni..a wszystko przez (m.in.) Dodę!
Całe szczęście muszę was zawieść – nie kocham się w Dodzie, wręcz przeciwnie. Po prostu jestem moderatorem treści jednego z polskich wiodących portali internetowych. Nie, nie chwalę się – właściwie to narzekam! Jako moderator muszę ‘czytać’ mniej więcej 70 komentarzy co 5 minut, przy czym około 40% zawiera treści antysemickie, 30% antyPiSowskie, 25% antyPeOwskie, 50% antykatolickie, 90% stanowi przejawy skrajnej głupoty i analfabetyzmu, 25% nawołuje do przemocy, 10% obraża mnie bezpośrednio, a 20% dotyczy Dody. Muszę przyznać, że spośród wszystkich wymienionych procentów najbardziej mierżą mnie właśnie te ostatnie. Całe szczęście na nocnej zmianie liczba komentarzy znacznie spada, dzięki czemu, od czasu do czasu, mogę pozwolić sobie na pisanie bloga . Ale wróćmy do tematu – na czym więc, do jasnej cholery, polega ‘fenomen Dody’?
Odpowiedź na to pytanie jest zaskakująco prosta – ‘z braku laku i kit dobry’. Wystarczy wejść na jakikolwiek serwis muzyczny w Internecie (może poza tym na Gazecie.pl), a szybko okazuje się, że mniej więcej połowa postów dotyczy Dody. Dlaczego? Ponieważ Doda to jedyna polska ‘Gwiazda z prawdziwego zdarzenia’. Chodzi mi oczywiście o ten specyficzny styl amerykańskich ‘celebrities’, którzy żyją z tego kim są, a nie z tego co robią. W Polsce taki status jak na razie wypracowała sobie jedynie Doda. Na tym etapie kariery w zasadzie nie ma już większego znaczenia czy wygląda ładnie czy brzydko; czy śpiewa ładnie czy brzydko; itd. Teraz nie ważne jest już wręcz czy Doda w ogóle jeszcze śpiewa! Ważne, że po prostu jest, że żyje, ponieważ kariera ‘celebrity’ to niekończące się RealityShow.
Płyty sprzedają się same, bo nie chodzi o to żeby ich słuchać, ale żeby je mieć. W zasadzie w grę wchodzi już wyższa psychologia. Dziewczęta, które mają mały biust i krzywe nogi chcą wyglądać jak Doda; dziewczęta które mają duży biust i krzywe nogi – wyglądają jak Doda, łatwo się więc z nią utożsamiają; chłopcy, którzy chociaż raz mieli zmazę nocną z jej powodu, zostają niewolnikami swoich własnych pragnień, nakręcanych przez MTV, VIVĘ i YouTube. Od tego momentu chodzi już tylko o to, żeby mieć owej zaczarowanej Dody choć troszkę więcej. W tym celu należy na bieżąco zapoznawać się z nowinkami z jej osobistego (hehe) życia, kupować wszystkie możliwe gadżety, płyty, zdjęcia itd. MIEĆ DODĘ!
Ale skąd ona się w ogóle wzięła? Tego nie wiem na pewno. Moja aktualna teoria głosi, iż jest dzieckiem Szatana i Rubika, chociaż równie prawdopodobne wydaje się, że swoim ‘niezwykle charakterystycznym sposobem bycia’ powoli rozbimbała dzwon głodnego sensacji społeczeństwa, które na początku tylko ‘coś o niej słyszało’, aż w końcu samo zaczęło mówić. Media natomiast skorzystały z okazji i natychmiast podłapały temat (jeśli nie same go stworzyły). Pieniądze zaś płyną strumieniami w obydwie strony. Niestety większość z nas nie jest ani z jednej, ani z drugiej.
Z założenia miał to być blog muzyczny, jednak tym razem nie potrafię napisać nic konkretnego na temat ‘twórczości’ Pani Doroty, ponieważ nie słucham hip-hopu. Wracam więc pokornie do biernego uczestnictwa w niezwykle treściwych dyskusjach dodowych. Sami zobaczcie jak istotna dla fanów jest jej MUZYKA (spośród wszystkich komentarzy dotyczących w jakikolwiek sposób Dody najwyżej 5% odnosi się do ‘jej muzyki’, przy czym 15% do skarpetek jakie założyła w miniony szabat, a 70% do odwiecznego pytania – czy Doda jest “fajna laska” czy może… “niefajna laska”; cytaty autentyczne, nicki zostały zmienione):
( 2007-08-20 16:20)
~jola
doda fajnie ze doda duzo spiewa to jej wyjdzie na dobre
kocham cie doda jestes moja fanka( 2007-08-20 17:00)
~DUDZIAN
JAK TY WYGLADASZ!!! 1 KILOGRAM TAPETY!!! SLOWNICTWO TEZ WYSOKIE DO TWOJEGO IQ ZAL MI
CIEBIE .( 2007-08-20 19:24)
~AuLa
A MNIE SIE TAM PODOBA KWIESTIA GUSTU HEHE( 2007-08-20 19:44)
~LANU
Doda mozliwa laska,ale wolę swoją kwoczkę
Życzę cierpliwości i pozdrawiam,
efiel
